RSS
 

Powrót?

01 paź

Witajcie

tutaj [On]

Nie jestesmy juz razem ale nadal mamy kontakt. Ostatnio Ona napisala ze znalazla na starej poczcie prosbe o moderacje komentarza i tak oto przypomnielismy sobie o tym blogu.

Nie mam pojecia czy ktos jeszcze tu zaglada bo dawno nic sie tu nie pojawialo ale zobaczymy co myslicie o formie bloga „couple” pisanej przez ludzi ktorzy nie sa juz razem.

Czekamy na komentarze czy warto w to brnac.

pozdrawiam
[On]

[Ona] pewnie tez Was pozdrawia ;)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

A życie toczy się dalej

21 lut

Nie wiem czemu tu jeszcze zaglądam,minęły już przecież dwa lata. Jakoś nie chcę żeby ten blog umarł,bo przypomina mi te piękne chwile, a może powinien umrzeć?
Bo fakt że za każdym takim wspomnieniem łzy same ciekną…

Moje życie się jakoś ułożyło, dałam sobie w końcu radę,choć długo za długo to trwało. Ale teraz jestem już w miarę stabilna psychicznie:) tylko czasem zdarzy się mały kryzys, ale myślę że to co się stało pozostawi już slad na zawsze.

Nie mam pojęcia co u Niego,bo wydaje mi się że On nie chce ze mną rozmawiać ani nawiązać żadnego kontaktu..Raz na pół roku „rozmawiamy” ze sobą,czyli zamienimy jakieś dwa zdania.Ostatni raz widziałam Go dokładnie rok temu.

Wątpie żeby on jeszcze kiedykolwiek tu zajrzał, ale jeśli tak…
to chcę Ci powiedziec że cały czas jesteś w moim sercu i na zawsze będziesz częścią mnie,i gdy wspominam jak byliśmy ze sobą blisko nie mogę pojąć dlaczego teraz jesteśmy obcymi ludźmi..
Przeciez to nie musiało się tak skończyć prawda? Moglibyśmy od czasu do czasu ze soba porozmawiać,przecież mnie nadal interesuje co sie dzieje u Ciebie w życiu.Tak mi przykro że to niemożliwe:(

Ostatnio odnowiłam stara przyjaźń, zaczęłam się spotykać z dawną przyjaciółką której nie widziałam 5 lat. Myślałam ze moze z P. tez się uda,ale niestety każda moja próba nawiązania kontaktu kończy się porażką..

Pozdrawiam wszystkich wytrwałych co tu jeszcze czasem zaglądają!
Buziaki

[Ona]

 
Komentarze (19)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

„Ale Ty jestes zimny jak lód,obojętny jak głaz…”

05 wrz

Wczoraj leżąc w łóżku i nie mogąc zasnąć ułożyłam sobie cały tekt tej notki. A teraz kompletnie nic z tego nie pamiętam.Pisze tutaj,bo nie chce zeby ten blog rowniez umarl,czasem sie pocieszam czytajac notki sprzed dwoch lat,ze on kiedys naprawde twierdzil z emnie kocha i ze wcale sobie tego nie wmowilam.

Mam ochotę po prostu wyżalić się,wylać z siebie to wszystko co tam tkwi.
Od naszego rozstania minęło póltora roku. Wszystko się skończyło, ale niestety nie dla mnie,bo dl mie koszmar nadal trwa. Przez dwa miesiące byłam na psychotropach. Przestałam je brać miesiąc temu, za namową psychiatry,który stwierdził poprawę i że wystarczy mi juz tylko terapia psychologiczna. I bardzo żałuję,że go posłuchałam..Do psychologa nie chodzę, bo pani stwierdziła że nie może mi pomóc (pff..) a na prywatne wizyty mnie nie stać, tym bardziej że psychiatra powiedział,że potrzebna mi długotrwała terapia,która może trwac nawet i dwa lata…
Tak wiec tabletki przestaly działać i wróciłam do punktu wyjścia. Znow mam ciagle łzy pod powiekami a w glowie obrazy, wspomnienia i moje wlasne mysli i domysly ktore nie chca dac mi spokoju.
Nigdy ni emysle o tym co by bylo gdyby. Tylko wspominam. I mysle,co on robi teraz, czy jest szczesliwy,czy calkiem o mnie zapomnial,czy wspomina mnie ze smiechem czy z pogarda i czy w ogole wspomina,czy ją kocha…
Nie widziałam go od pól roku.Kontaktu nie mamy praktycznie żadnego. Raz po raz coś tam na gg,ale o tym nie warto wpsominac,bo rozmawiamy ze soba jak kompletnie obcy ludzie.Zrobilam wiele-usunelam wszystko co mi sie z nim kojarzy,pochowalam gleboko zdjecia,pamiatki listy, nie mam go na gg..Ale to do cholery nic nie daje! Bo mysli i wspomniec nie umiem zakopac gleboko!
Nie wiem jak ja długo to wytrzymam jeszcze, najchętniej zamknęłabym oczy i juz nigdy więcej ich nie otworzyła. COraz częsciej o tym myślę zresztą.
Mam wyrzuty sumienia.Że ciągle udaję. Że juz po wszystkim,że już dawno mi przeszło i że w gruncie rzeczy ciesze sie ze tak sie stalo i ze jestem szczesliwa. Na zewnątrz jasno i kolorowo, a wśrodku ciągle ciemność.
Nie chce ranić wszystkich dookoła przez to, że od połtora roku nie moge sobie poradzic z tym iże to ciagle tyrwa i trwa. Przez te miesiace nie bylo dnia zeby6m o nim nie myslala. Nie bylo dnia zebym przestala tesknic chociaz na chwile. Sama siebie podziwiam ze wciaz daje rade.A teraz kiedy nie biore,znów doszły sny,codziennie,i znow codziennie placze i znów boli tak bardzo że braknie tchu. Szkoda że nie braknie łez.
Mam wizje, ze stoje przed ołtarzem z innym facetem,skladam przysiege, a w myslach ciągle On. Przeciez to jest chore!!! Ile czasu musi jeszcze minac?
Sama tego nie moge zrozumiec…Naokolo ludzie sie rozstaja,i jakos sobie z tym w krotkim czasie radza,przestaja kochac i zapominaja czego najlepszym przykladem jest wlasnie On.
To dlaczego ze mna jest inaczej?Dlaczego nie moge byc taka jak wszyscy…
Zapytalam go ostatnio jak to zrobil,ze tak szybko przestal mnie kochac. Pytalam powaznie,naprawde potrzebuje jakiejs konkretnej rady. A On oczywiscie mnie zignorowal.Moze powinnam po tylu razach sie juz do tego przyzwyczaic..
Wiem ze kochac Go bede zawsze. Ale juz stracilam nadzieje ze kiedykolwiek przestane tak bardzo tesknic…
Niczego bardziej na swiecie nie pragne jak kochac do szalenstwa,kochac tak mocno jak teraz,ale z wzajemnoscia..Nic na swiecie nie ejst wazne tylko to:(

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

15 kwi

To była miłość.
Wielka,prawdziwa, gorąca, jedyna niespotykalna miłość.
Taka o której piszą w książkach, i o której kręcą filmy.
A skoro tak to czy możliwe, że On po prostu przestał mnie kochać?
Tak zwyczajnie?
Czy to możliwe, że to tylko dla mnie była ta jedyna miłość?
Nie sądzę,żebym jeszcze kiedykolwiek tak kogoś kochała. A jeśli nie będę tak kochać,jeśli nie będę tego czuć,to nigdy nie zostanę żoną..
Wciąż należę do Niego..
Czy to możliwe żeby jeden człowiek zaważył na całym przyszłym życiu?

[Ona]

 
Komentarze (26)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dziś 14 lutego…

14 lut

Dziś byłyby 4 lata…

[Ona]

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

To jest takie trudne…

30 sty

Ja chcę tylko powrócić do tego co było..

Nic więcej..

[Ona]

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

zycie jakos sie uklada

27 gru

witam

to ja [On] :)
chcialem cos napisac chociaz nie bardzo wiem co – bo o czym tu pisac to nasz wspolny blog a nas juz nie ma wiec czy jest sens ciagnac tego bloga dalej? nie bede pisal co u mnie bo co mam napisac nie o to tu chodzilo nie bede pisal co u Niej moze tylko to ze znalazla nowego „towarzysza podrozy zyciowej”
kiedys obiecalem jej ze wysle jej zdjecie z jakies tam imprezy domowej u nas na stancji i poprosilem zeby mi wyslala jakies swoje zdjecie i nie wiem czy chcac wzbudzic moja zazdrosc czy sie pochwalic wyslala mi zdjecie ze Swoim wybrankiem :/ >no comments<

czasem mysle o Niej czasem mi sie sni czasem czuje ze brakuje mi kobiety ktora kochalem a nie tej ktora „chciala byc sama”

nie wiem po co pisze to wszystko moze zeby poprostu sie wygadac(wypisac) chyba po to wlasnie sa blogi zawsze podchodzilem do tego z dystansem ale teraz widac ze jak cos lezy na duszy to mozna sobie popisac i wyrzucic to z siebie mimo ze internet jest daleki od anonimowosci bo w tej chwili juz mam 3 pomysly jakby dociekliwi ludzie mogli sprawdzic kim i skad jestem ale to chyba tez nie o to chodzi – wydaje mi sie ze taka pseudo anonimowosc jest dobra dla obu stron – Wy czasem utozsamiacie sie z Nami a my wiemy ze piszemy dla Was

wielu z Was ocenia „bohaterow” tego bloga – kazdy ma w koncu prawo do wlasnego zdania ale tylko nieliczni trafili w moje mysli i to co kierowalo mna w tamtym okresie nie bede tu nikogo wymienial zeby go wywyzszac lub tez karcic szanuje wszystkich ktorzy tu zagladaja bo dzieki Wam wiem ze ktos przeczyta to co teraz wypocilem

troche sie spoznilem wiec zdrowych spokojnych juz nie bede zyczyl ale szczescia w Nowym Roku i owszem ;)
NIECH ROK 2006 BEDZIE LEPSZY DLA NAS WSZYSTKICH

pozdrawiam
[On]

 
Komentarze (9)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

W życiu istnieją rzeczy o które warto walczyć do końca…

29 sie

Tęsknię za Nim do bólu!

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Pora na dobranoc…

18 sie

Powstał nowy blog.
Ona musiała zacząć życie sama,bo On jej już nie chciał.
Tylko,że Ona jeszcze długo niezapomni..
Ale ten blog nie ma już racji bytu. Skończył się tak,jak zakończyło się uczucie pomiędzy Nimi.Jest dowodem na to,że to uczucie jednak kiedyś w ogóle istniało,mimo,że Ona w to nie wierzy.

Ona ze swojej strony dziekuje wszystkim, którzy tu zaglądali.
Co myśli On niewiadomo,bo wygląda na to,że dla Niego ten etap życia skończył się już dawno,i wcale nie chce o nim pamiętać.

A Ona wciąz ma w sobie nadmiar uczucia…

Kocham Was wszystkich.
:*

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Nie będę cię zmuszać,żebyś ze mną był.

11 sie

Nie chcesz juz mnie ok. Ale uważam,że chociazby przez wzglad na szacunek do wspolnie spedzonych 3 lat powinienes mi to powiedziec! Już nie mowie ze prosto w oczy,nie chcesz mnie wiecej widziec to nie,ale na tego jednego smsa mógłbys odpisac i pozbawic mnie złudzeń!!!
No ale jak sam powiedziałeś,bawi cię to…
A pisze to tutaj,bo jak dotąd zadna inna droga kontaktu nie przyniosla skutku.

Nie wyszło mi z kimś haha…znów się chyba odzywają jakieś resztki chorobliwej zazdrości,w sumie zazdrosci juz nie skoro masz mnie gdzies,ale chyba taki masz charakter.
Nie będe cie błagac zebys do mnie wrocil,chociaz moze chwilami mam ochote. Ale zwyczajnie czuje sie urazona tym ze mnie ignorujesz,i nie zaprzeczaj,bo to ze jestes zajety to kiepska wymowka na to,ze nie mozesz odpisac na smsa,ktory zajalby ci 30 sekund. Nie to nie. Ale myslalam ze ludzie ktorzy byli ze soba prawie trzy i pół roku nie beda zrywac ze sobą wszelkich kontaktow bo to dziecinne.Widac dla ciebie nie.

„Ludzie poweiadają,że czas goi wszelkie rany. Którzy ludzie? O czym oni mówią? Według mnie,pewne uczucia,których doświadcza się w życiu,zapisywane są nieścieralnym atramentem i co najwyżej można mieć nadzieję,że trochę spłowieją z biegiem czasu.”

P.S:Nosze się z założeniem swojego bloga. Stali czytelnicy dostana adres;)

[Ona]

 
Komentarze (23)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS